Mieszkania od deweloperów - na co zwrócić uwagę
W dzisiejszym wpisie chciałabym podzielić się z Wami moimi przemyśleniami na temat nowoczesnego budownictwa mieszkaniowego. Postanowiłam przyjrzeć się tej problematyce nieco dokładniej, ponieważ od dłuższego czasu obserwuję, że wiele mieszkań oferowanych na rynku cechuje się niepraktycznym i mało funkcjonalnym rozkładem pomieszczeń, a analizując plany mieszkań, często widzę sporo niedociągnięć, które mogą wprowadzić klienta w błąd. Na przykładzie losowo wybranego projektu pokażę, na jakie aspekty należy zwracać uwagę przy analizie rzutów mieszkań. Niestety, błędy w planach zdarzają się na tyle często, że zdecydowanie warto o nich otwarcie mówić i szerzej poruszać ten temat.
Mieszkanie od dewelopera – analiza
Trzy pokoje, aneks kuchenny i dwie łazienki. Brzmi nieźle, prawda? Na pierwszy rzut oka wygląda dobrze, ale gdy przyjrzyjmy się dokładniej - czar pryska...
Zakładam, że mieszkanie to jest zaprojektowane dla małżeństwa z jednym dzieckiem. Wchodząc, trafiamy na dość wąski korytarz. Po prawej stronie znajduje się wnęka na szafę – praktyczne rozwiązanie. Choć sama przestrzeń jest wąska, to w tym wypadku nie jest to duży problem. Strefa wejściowa nie musi być imponujących rozmiarów o ile jest dosyć miejsca na odłożenie odzieźy i butów.
Błędy deweloperów - problemy mieszkańców
Przechodząc dalej, trafiamy na część dzienną. I tu pojawia się największy problem: kuchnia! Można nazwać to pokojem dziennym z aneksem kuchennym, ale mi bardziej pasuje tutaj - kuchnia z aneksem pokojowym. Chodzi o to, że kuchnia jest "wciścnięta" w kąt, i to w dodatku bez okna. Takie rozwiazanie kuchni jest obecnie nagminne.
Mieszkania z lat 70-tych czy 80-tych też nie były idealnie rozplanowane, a kuchnie były często klitkami (np. w blokach z wielkiej płyty) to jednak zawsze było to oddzielne pomieszczenie z oknem. Można było zamknąć bałagan, ograniczyć zapachy, wywietrzyć... Obecnie w nowym budownictwie standarten został pokój dzienny z aneksem kuchennym, gdzieś w kącie i często bez okna. Właśnie tak jak w tym projekcie. Projektowanie aneksu kuchennego bez naturalnego światła i możliwości wywietrzenia przy gotowaniu to moim zdaniem duży błąd. Czyj? Pewnie tych co chcą upchnąć jak najwięcej mieszkań na kondygnacji. Myślę, że architekci mając całkowicie wolną rękę projektowaliby kuchnie z oknami. Z tym problemem zostają mieszkańcy, a szczególnie ci co lubią dużo gotować... i smażyć cebulę :)
Jeśli zaś przyjrzymy się "salonowi" to na projekcie wyglada ładnie. Tylko co z tego, skoro meble narysowane są nie w skali, co mocno zakłamuje rzeczywistosć. Kanapa na rysunku jest stanowczo za mała. 180 cm i 77 cm głębokości? Jak ma tam wygodnie rozłożyć się rodzina z dzieckiem? Piszę -rozłożyć, bo kanapa służy najczęściej do relaksu na półleżąco. Ta nieszczęsna kanapa narysowana jest w dodatku tyłem do okna, więc nie można przez nie popatrzeć i bokiem do telewizora, co jest niewygodne. Narysowane odstępy między meblami są nierealne. Pierwsze wrażenie przestronnego salonu z miejscem na stół dla czterech osób, kanapę i dwa fotele szybko pryśnie jeżeli uświadomimy sobie, że dysponujemy tam przestrzenią około 12m². Całość 23 m² minus kuchnia około 8 i minus 3 komunikacja...
Aneks kuchenny
Jeżeli ktoś, zrealizowałby kuchnię wg tego planu, miałby bardzo mało miejsca na gotowanie i przechowywanie. To także powielany w wielu projektach błąd. Lodówka, blat roboczy, zlew, kuchenia. Blatu roboczego jest w całości ok 2,2 metry bieżące, co jest w miarę okej, jednak w tym przypadku ogranicza użutkowanie róg. Jest to dobre miejsce, żeby coś postawić, ale już przy gotowaniu może tych 60 centymetrów zabraknąć. Tak więc, de facto mamy około 1 metra na gotowanie i po 20 cm z każdej strony kuchenki na odstawienie talerzy itp. Oczywiście nie jest to tragedia, ale kuchnię można zaprojektować lepiej. Jeśli użytkownik chciałby mieć piekarnik na górze to w tym wypadku nie byłoby to możliwe. Jeśli dodamy zmywarkę to nagle zostaje nam jedna szafka dolna narożna i jakieś wąskie cargo przy kuchence. Stół w tym pomieszczeniu narysowany jest tak, że nie da się przy nim usiąść. Przejść obok niego też za bardzo się nie da...
Przejdźmy do łazienek – I tu kolejny hit – dwie łazienki praktycznie takie same, obok siebie z tą różnicą, że jedna z wanną, druga z prysznicem. I w jednej mieści się pralka (co jest plusem). Ale czy w mieszkaniu dla 3 osób o łącznej powierzchni 62 m² naprawdę potrzebujemy dwóch niemal bliźniaczych łazienek? Obok siebie? Gdy brakuje miejsca na garderobę, a w przedpokoju nie ma przestrzeni na komodę czy szafkę na buty, to raczej zbędny luksus. Wanna o wymiarach 130x70 cm jest raczej mała dla dorosłego człowieka, spokojnie można wstawić tam większą i wygodniejszą, gdyby inaczej rozplanować układ ścian. Prysznic z kolei jest imponujący – 130x100 cm, większy niż przeciętnie. Brakuje natomist miejsca na przechowywanie. Zamiast je zapewnić, mamy kolosa w postaci prysznica i miniaturową wannę. To miejsce można wykorzystać bardziej optymalnie, co przedstawię poniżej na rzucie.
Sypialnie też narysowane są błędnie. Łóżka na rzucie przedstawione są bez ram. 160x200cm to wymiary materaca, więc trzeba do tego doliczyc jeszcze minimum 10 cm z każdej strony. W takim wypadku może zabraknąć miejsca na dodatkowe meble, jak komoda czy toaletka. I znowu mamy fikcyjną przestrzeń.
Pokój dziecka - oprócz tego, że też narysowany jest sam materac, który wchodzi trochę na drzwi tarasowe, to jeszcze się broni.
Podsumowując:
- Strefa wejściowa - ok
- Kuchnia - źle zaprojektowana
- Salon - źle zaprojektowany
- Sypialnie - średnio zaprojektowane
- Łazienki - źle zaprojektowane
Całe wnętrze mieszkania oceniam jako źle zaprojektowane. Rysunki przedstawiają niepraktyczne i nierealne rozwiązania.
Niestety nie jest to odosobniony przykład źle zaprojektowanego mieszkania i źle narysowanych rzutów. Takie "perełki" są niemal w każdym nowym budynku. Kuchnie jako ciemny kąt gdzieś na końcu pokoju dziennego, mało miejsca na szafy, meble nie w skali oraz marnowanie przestrzeni to nagminnie powtarzane błędy. Często zdarza się, że większe mieszkania są zaplanowane tak, że przestrzeń dzienna (salon z kuchnią) ma metraż nieproporcjonalnie duży w stosunku do pozostałych pomieszczeń. Np. W 90-metrowym mieszkaniu (zdjęcie poniżej) powierzchnia części dziennej wynosi 43m², a pokoje mają po około 10m². Duża przestrzeń kuchni i salonu kosztem innych pomieszczeń. Czy to jest optymalne? Kto odpowiada za te błędy? Deweloper? Wolny rynek? Architekci? Z tym pytaniem Was zostawiam.
W poniższej galerii inne przykłady źle zaprojektowanych i błędnie przedstawianych mieszkań.
Co można na to poradzić?
Nie dajcie się zwieść kolorowym rysunkom z katalogów. Kierujcie się zdrowym rozsądkiem, sprawdzajcie rzeczywiste wymiary i rozkład pomieszczeń. Jak nie jesteście pewni zmierzcie sobie własne meble i zastanówcie sie czy są one dla was w sam raz czy nie. Porównajcie ich wymiary z tymi narysowanymi. Przed zakupem nieruchomości domagajcie się o rysunki w skali i z wymiarami. Nie kupujcie w ciemno. A jeżeli tego nie ogarniacie to zgłaszajcie sie do architektów wnętrz w tym do mnie (o tym dlaczego to ważne przeczytacie tutaj ) - chętnie pomogę Wam ocenić plany pod kątem indywidualnych potrzeb, codziennego komfortu i zdrowego rozsądku.
Moja propozycja układu funkcjonalnego
Dobre zaplanowanie mieszkania musi uwzględniać potrzeby jego użytkowników. Nie istnieje uniwersalny projekt, który sprawdzi się u wszystkich. Przyjęłam tutaj, że mieszkanie jest dla trzech osób. Kuchnia szczególnie jest bardzo idywidualną przestrzenią, dlatego na ponizszym rzucie przedstawiam wersję gdzie priorytetem będzie uzyskanie jak najwięcej miejsca na blacie roboczym i na przechowywanie, a także wyspa, przy której można usiąść. W mieszkaniu jest teraz jedna łazienka z wygodną wanną, miejscem na pralkę i suszarkę. Przestrzeń z drugiej łazienki wykorzystałam do zrobienia garderoby. W pokoju dziecka znalazło się miejsce na regał, szafę, łóżko i biurko. Da się przejść na taras. W salonie, na 12 metrach kwadratowych nie zaszalejemy, ale zmieściła się przyzwoita kanapa (może być rozkładana) oraz szafka z telewizorem. Po przesunięciu niektórych ścianek w strefie wejściowej dodatkowo można wygospodarować miejsce na szafki.
Jeżeli masz jakieś uwagi dotyczące tego tekstu, projektowania wnętrz albo potrzebujesz mojej pomocy - nie wahaj się i napisz do mnie tutaj.